Janek
Kocurek miał niezbyt ciekawe życie u boku osoby nadużywającej alkoholu bez opieki wet i odpowiedniego żywienia aż w końcu nawet stracił dach nad głową i wylądował pod blokiem na betonie. Dziś Janek jest jeszcze niespokojny i nie ufa nam do końca, boi się ręki która nie wie co zrobi ale widać po nim że chętnie by się przytulił. Przy miseczce nie grymasi i daje się miziać do woli. Czekamy aż Janek ukoi nerwy i wyluzowany będzie się wylegiwał w podusiach
Po szczepieniu kocurek będzie szukał spokojnego domu gdzie zobaczy jak powinno wyglądać życie kota 🙂